Papież Franciszek (Jorge Mario Bergoglio) to jeden z najbardziej „piłkarskich” papieży w historii. O ile Jan Paweł II był aktywnym sportowcem (bramkarzem), o tyle dla Franciszka futbol to nie tylko hobby, ale fundament jego tożsamości, sposób rozumienia wspólnoty i potężne narzędzie duszpasterskie.
Oto jak piłka nożna ukształtowała papieża Franciszka:
1. „Pelota de trapo”, czyli szkoła pokory
Franciszek często wspomina swoje dzieciństwo w Buenos Aires, gdzie wraz z kolegami grał w piłkę na ulicy. Nie mieli profesjonalnych futbolówek – grali „pelota de trapo”, czyli piłką zrobioną ze starych szmat.
- Lekcja: Nauczyło go to, że radość z gry (i życia) nie zależy od posiadanych przedmiotów, ale od samej obecności drugiego człowieka. Do dziś papież używa tego obrazu, by mówić o kreatywności i radości płynącej z prostoty.
2. San Lorenzo: Futbol jako dziedzictwo rodzinne
Franciszek nie jest „sezonowym” kibicem. Jest oficjalnym członkiem (socio nr 88235) argentyńskiego klubu San Lorenzo de Almagro. Pasję tę zaszczepił w nim ojciec, który zabierał go na mecze na stary stadion Gasómetro.
- Wpływ: Dzięki temu papież rozumie emocje tłumu i siłę przynależności do grupy. Co ciekawe, San Lorenzo zostało założone przez księdza (Lorenzo Massę), co dla młodego Bergoglio było dowodem na to, że Kościół i sport mogą iść ramię w ramię.
3. Teologia „Gry Zespołowej”
W przemówieniach Franciszka piłka nożna pojawia się jako metafora życia chrześcijańskiego. Często powtarza, że w wierze – tak jak na boisku – nie ma miejsca na „indywidualistów”.
- Cytat w duchu Franciszka: „Piłka nożna uczy nas, że aby wygrać, trzeba grać zespołowo. Kto chce grać sam, ten przegrywa, a przy okazji psuje zabawę innym”.
- Lekcja: Futbol ukształtował jego wizję Kościoła jako wspólnoty, w której każdy ma swoją pozycję (bramkarz, obrońca, napastnik), ale nikt nie jest ważniejszy od całości.
4. Sport jako narzędzie dyplomacji (Scholas Occurrentes)
To właśnie z inicjatywy Franciszka powstała fundacja Scholas Occurrentes, która promuje integrację dzieci z różnych kultur i religii właśnie poprzez sport. Papież wierzy, że piłka to „uniwersalny język”, który pozwala dogadać się tam, gdzie polityka i religia zawodzą.
5. „Darmowość” (La Gratuitidad)
Franciszek często krytykuje nadmierną komercjalizację sportu. Uważa, że futbol kształtuje charakter tylko wtedy, gdy zachowuje ducha amatorstwa (od łacińskiego amare – kochać).
- Wpływ: Piłka nożna nauczyła go, że najważniejsze rzeczy w życiu – pasja, wysiłek, radość – powinny być „za darmo”, a nie tylko dla zysku.
Podsumowując: Piłka nożna dała Franciszkowi język, którym potrafi dotrzeć do milionów ludzi, niezależnie od ich wykształcenia czy statusu. Kiedy mówi do młodzieży: „Bądźcie protagonistami, nie stójcie na balkonie obserwując życie”, używa energii prosto z argentyńskich stadionów.
















Leave a Reply