Kaja Pudełko konsultorem w Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu KEP

25/09/2020 11:17
Agnieszka Wojnarowicz

Z Kają Pudełko, redaktor naczelną Katolickiego Miesięcznika Studenckiego „Tryby” rozmawiała Agnieszka Wojnarowicz. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

–  Jakie jest Twoje doświadczenie pracy w mediach, szczególnie jeżeli chodzi o pracę w redakcji czasopisma Tryby? Co Ci to daje? Czy jest to dla Ciebie coś więcej niż praca?

Moje doświadczenie medialne wiąże się ściśle z moją służbą w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. Kiedy cztery lata temu poszłam na swoje pierwsze spotkanie formacyjne oddziału, nie spodziewałam się, że KSM tyle zmieni w moim życiu.

Od stycznia 2019 roku działam w Zarządzie Diecezjalnym Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej, pomagając również w prowadzeniu mediów społecznościowych stowarzyszenia. W tym samym roku, kilka miesięcy później, zostałam poproszona o zostanie redaktor naczelną Katolickiego Miesięcznika Studenckiego „Tryby”, wydawanego właśnie przez KSM AK. Zgodziłam się, sama nie do końca jeszcze wiedząc, jak ważne stanie się dla mnie to czasopismo. Formalnie pełnię więc obowiązki redaktor naczelnej już ponad rok, a pod moim okiem zostało przygotowanych sześć numerów.

Praca w „Trybach”, mimo że wolontaryjna, pochłania dużo mojego czasu, ale jeszcze więcej mi daje. Poczucie spełniania misji ewangelizacyjnej, wychodzenia do młodych, głównie studentów, którzy być może pogubili się na ścieżkach wiary, którzy sami nie przyszliby po pomoc. „Tryby” są takim ewangelizacyjnym narzędziem, które ma docierać do wszystkich – stąd nasze czasopismo jest wyjątkowe, bo dystrybuowane za darmo na wszystkich krakowskich uczelniach oraz w Internecie. Funkcja redaktor naczelnej to na pewno spora odpowiedzialność, czasem stres i gonienie za terminami, ale przede wszystkim niesamowita szkoła edytorska, dziennikarska i zarządzająca. Wreszcie w „Trybach” poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy dzielą się swoimi umiejętnościami, pasją, widzą i wiarą całkowicie bezinteresownie. Nie ma większej satysfakcji dla mojego redaktorskiego serca, gdy widzę zapał redakcji i pozytywne reakcje czytelników.

Służba w KSM-ie i „Trybach” pomaga mi nieustannie rozwijać się medialnie, brać udział w szkoleniach dziennikarskich bądź medialnych, a także podnosić swoje kompetencje. To dzięki „Trybom” mogłam uczestniczyć jako przedstawiciel mediów w I Emobilnej Pielgrzymce Polska-Watykan w 2019 roku, będąc częścią niesamowitego i innowacyjnego projektu. Moja przygoda z mediami to również wykształcenie polonistyczno-edytorskie czy współpraca z innymi gazetami studenckimi lub młodzieżowymi. Jednak to właśnie „Tryby” zajmują wśród nich wyjątkowe miejsce.

–  Jak to się stało, że zostałaś powołana do funkcji konsultora w Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu KEP? Jakie warunki trzeba spełnić, aby móc pełnić taką rolę?

To stało się bardzo niespodziewanie, szczególnie z mojego punktu widzenia. W życiu nie sądziłam, że moja kandydatura na funkcję konsultora w Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu KEP może zostać wzięta pod uwagę. Tak naprawdę zawdzięczam to dwóm znanym księżom, którzy pomyśleli o mnie w kontekście tej funkcji. Myślę jednak, że to nie jest wybór mnie osobiście, ale wybór młodzieżowych mediów katolickich, wybór „Trybów”, które są projektem wyjątkowym. Tworzone i dystrybuowane bezinteresownie, za darmo, przez wielu ludzi, stawiające sobie za cel misję ewangelizacyjną, pokazanie Chrystusa ludziom, a nie zysk komercyjny, a przy tym odznaczające się dobrą jakością edytorską czy graficzną. Jako redakcja chcemy, by „Tryby” były dla młodych atrakcyjne, trafiały do nich przez aktualne treści, mówienie o ich problemach, stąd szeroki zakres tematyczny, mnogość działów nieskupiających się wyłącznie na wierze, porad kulturalno-turystyczno-dietetyczno-informatycznych i innych, związanych z codziennym życiem młodego człowieka.

– Na czym dokładnie polega na funkcja?

Sama jeszcze nie jestem zaznajomiona z nową rolą. Niemniej, z tego, co wiem, konsultorzy mają pomagać Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu KEP, mają być głosem doradczym w trakcie spotkań Rady.

– Jakie masz aspiracje związane z nową rolą? Co chciałabyś zmienić w dzisiejszym świecie środków społecznego przekazu? Szczególnie chodzi o media młodzieżowe.

Na pewno chciałabym, żeby media młodzieżowe były doceniane, by młodzi w środowisku medialnym potrafili odnaleźć swój głos, swoją przestrzeń. Aby dotrzeć do młodych ludzi, trzeba mówić ich językiem, posługiwać się ich narzędziami, pojawiać się z wartościowymi treściami tam, gdzie oni mogą je znaleźć, czyli przede wszystkim w obrębie mediów społecznościowych. Myślę, że media katolickie muszą ciągle się tego uczyć – trafiania do ludzi z Dobrą Nowiną dzięki nowoczesnemu przekazowi.

Dziękuję za rozmowę.