Oaza Ministrancka w Paradyżu

Służba i świadectwo życia

Kiedy przychodzimy na Mszę, na której brakuje ministrantów, zazwyczaj czujemy się nieswojo – widzimy, że kogoś brakuje! Ale bycie ministrantem to nie tylko służba przy ołtarzu, ale świadectwo życia. Tego przez czas oazy, która trwała od 1 do 13 lipca w Paradyżu, uczyli się jej uczestnicy.

Na rekolekcje do Wyższego Seminarium Duchownego w  Paradyżu przyjechało 14 chłopców z różnych części diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ale znaleźli się w tym gronie także przedstawiciele ziemi szczecińsko-kamieńskiej. Pod okiem moderatora, ks. Łukasza Parniewskiego, oraz kadry animatorskiej ministranci doskonalili się w posłudze, pogłębiali swoją wiedzę liturgiczną w zakresie m.in. znajomości roku liturgicznego, naczyń, wyposażenia kościoła czy struktury Mszy świętej.

Oaza ministrancka jest także czasem przyglądania się swojej relacji z Panem Bogiem w obrazie ziarenka, które On zasiewa – i o które każdy z ochrzczonych powinien się troszczyć, aby wydało owoce. Uczestnicy koncentrowali się na tym podczas modlitw i spotkań w małych grupach. Uczyli się również miłości bliźniego, realizując postanowienia Dziecięcej Krucjaty Miłości, nazywanej “Kropelkami”.