W Pratulinie nad Bugiem w dniach 5–7 czerwca odbył się Festiwal Jerycho Młodych 2026. To największe spotkanie młodzieży w diecezji siedleckiej. W tym roku przebiegało pod hasłem „Jestem”.
Festiwal Jerycho Młodych Diecezji Siedleckiej organizowany jest przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży i Fundację „Nieprzeciętni”. W programie trzydniowego wydarzenia znalazły się m.in. koncerty, spotkania ewangelizacyjne oraz warsztaty.
Tegoroczne hasło spotkania – „Jestem” – nawiązywało do starotestamentalnej historii Jakuba. Organizatorzy chcieli pokazać młodym, że nawet trudne doświadczenia, konflikty, samotność czy niezrozumienie mogą stać się początkiem przemiany.
W wydarzeniu, które od kilkunastu lat gromadzi młodzież z diecezji siedleckiej i nie tylko, uczestniczyło w tym roku blisko tysiąc osób – razem z wolontariuszami, organizatorami i zaproszonymi gośćmi.
Spotkanie młodych trwało trzy dni. Pierwszego dnia – w piątek – uczestnicy wzięli udział w Mszy św. pod przewodnictwem bp. Grzegorza Suchodolskiego i uczestniczyli w Drodze Krzyżowej. Tego dnia był też czas na adorację Najświętszego Sakramentu i koncert uwielbienia. Sobota była czasem warsztatów – od sportowych, przez kulinarne, po rozwijające pasje. Był również czas na celebrację sakramentu pokuty i pojednania, Mszę Świętą pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy, świadectwo Michała PAXa Bukowskiego oraz koncerty wielkich gwiazd KaPe, PAXa, Anatoma i niemaGOtu.
W czasie spotkania konferencję wygłosił paulin o. Michał Legan. W ostatniej konferencji przypomniał o Jakubie, który, idąc z Beer-Szeby do Charanu, zdesperowany, pragnący zniknąć, próbował uciec w sen, a za poduszkę wybrał kamień. – Boga się nie spotyka tam, gdzie jest wszystko dobrze, gdzie człowiek sobie radzi ze swoim życiem, gdzie odnosi sukcesy. Boga się spotyka tam, gdzie jest Betel, tam gdzie człowiek jest tak zmęczony, że już nie może ani chwili tego dnia znieść, więc po prostu chciałby się położyć i zasnąć – mówił paulin, zauważając, że czasami trudności ogarniają nas tak mocno, że nie czujemy już nic, więc zadajemy sobie dodatkowy ból, by jednak wreszcie coś poczuć. Przekonywał, że, choć często nie jesteśmy tego świadomi, Pan jest także w ludzkich ranach, w bólu, lęku, cierpieniu, porażkach, przerażeniu, niepewnościach, konfliktach, smutku czy depresji.
Jerycho Młodych zakończyło się Mszą święta pod przewodnictwem bp Grzegorza Suchodolskiego, który w homilii omówił temat miłości do bliźniego, będącej naturalną konsekwencją spotkania z Bogiem i doświadczenia ogromu Jego miłości.
Źródło: FB/Jerycho Młodych
Foto: Jan Gerlicz


















